W Polsce ceny ziemniaków gwałtownie spadły z powodu nadpodaży i rosnącego importu, głównie z Niemiec. Rząd apeluje do obywateli o preferowanie produktów krajowych, a rolnicy wyrażają niezadowolenie z sytuacji na rynku. Informację tę podaje Euractiv.
Według rzecznika prasowego Ministerstwa Rolnictwa, średnie ceny hurtowe ziemniaków spadły w tym miesiącu o 43% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Taka dynamika zmusiła rząd do rozpoczęcia ogólnopolskiej kampanii informacyjnej wspierającej krajowych producentów.
Inicjatywa nosi nazwę „Polskie Ziemniaki”. W ramach kampanii apeluje się do obywateli o patriotyzm konsumencki i o wybieranie produktów lokalnych zamiast importowanych, w szczególności młodych ziemniaków z zagranicy. W materiałach reklamowych pojawia się hasło: „Wybierajmy to, co dobre i nasze”.
Sytuacja na rynku stała się bardziej skomplikowana ze względu na rekordowe wolumeny produkcji. W 2025 roku Polska zebrała o około 18% więcej ziemniaków niż w 2024 roku. Jednocześnie import wzrósł o kolejne 16%, co dodatkowo zwiększyło presję na ceny krajowe.
Największy udział w imporcie mają produkty z Niemiec. Z około 160 tys. ton importowanych ziemniaków w 2025 roku około 95 tys. ton przypadło na dostawy niemieckie, czyli o 41% więcej niż rok wcześniej.
W obliczu informacji o nadwyżkach produkcyjnych, niektórzy polscy rolnicy zgłaszali nawet przymusowe zniszczenie części plonów. Wywołało to falę krytyki importowanych produktów, zwłaszcza z Niemiec.
Przedstawiciel rolniczego skrzydła Solidarności, Tomasz Ognisty, stwierdził, że „niemieckie ziemniaki niszczą polski rynek”, podkreślając negatywny wpływ importu na lokalnych producentów.
Już we wrześniu ubiegłego roku polscy rolnicy wyszli na ulice, aby protestować przeciwko importowi ziemniaków. Podczas protestów przynieśli nawet do budynku ministerstwa torbę z niemieckimi produktami jako symbol niezadowolenia z sytuacji na rynku.
e-finance.com.ua
