Brytyjsko-holenderska spółka energetyczna Shell uruchomiła nowy program skupu akcji o wartości 3,5 miliarda dolarów. Krok ten był reakcją na wyższe od oczekiwanych wyniki finansowe za pierwszy kwartał 2025 r.: zysk korporacji wyniósł 5,58 mld USD, co znacznie przewyższyło szacunki analityków.
Według doniesień stacji CNBC, akcje Shell na London Stock Exchange wzrosły 2 maja o 3,2% w odpowiedzi na publikację kwartalnego raportu. Zakończenie programu skupu akcji własnych planowane jest w ciągu trzech miesięcy, co jest zgodne ze strategicznymi zamierzeniami spółki ogłoszonymi podczas Dnia Rynków Kapitałowych w marcu.
Wyniki pierwszego kwartału były dla rynku miłą niespodzianką: analitycy LSEG prognozowali skorygowany zysk w wysokości 5,09 mld USD, podczas gdy sama spółka prognozowała jeszcze mniej, 4,96 mld USD. Jednak tegoroczne wyniki są nadal niższe niż w analogicznym okresie 2024 r., kiedy to Shell osiągnął 7,73 mld dolarów zysku — o 28% więcej.
Prezes Shell, Wael Sawan, podkreślił, że stabilność finansowa firmy i jej silny bilans pozwalają jej pewnie inwestować i zwracać środki akcjonariuszom, nie odchodząc od przyjętej strategii. Jednocześnie firma skorygowała swój roczny budżet inwestycyjny do kwoty 22 miliardów dolarów, co świadczy o jej dążeniu do optymalizacji kosztów.
Shell potwierdził również plany skoncentrowania się na rozwoju sektora skroplonego gazu ziemnego (LNG), uznając ten segment za kluczowy dla długoterminowego wzrostu. Ponadto w marcu ogłoszono zamiar zwiększenia zysków dla akcjonariuszy, mimo ogólnego spowolnienia w sektorze naftowym.
Analitycy zauważają, że inwestorzy coraz częściej zwracają uwagę na rentowność akcji gigantów naftowych, gdyż po rekordowych wynikach w 2022 r. zyski firm z branży spadły. Wpływ na to miało zarówno zmniejszenie popytu, jak i niestabilność na rynku ropy naftowej, wywołane globalnymi czynnikami gospodarczymi, w szczególności polityką handlową administracji Donalda Trumpa.
e-finance.com.ua